Piątek,
17:40
Odbieram telefon od klienta, głos jak z dna studni: „Żona złożyła zawiadomienie, że się znęcam. W poniedziałek mamy rozprawę o kontakty.” To, co zrobisz przez pierwsze 48 godzin, zaważy na sprawie bardziej niż cały kolejny rok. W książce rozpisuję krok po kroku, co robić — i czego nie robić za żadne skarby.
Blizna na
przedramieniu
Trzy spotkania milczał, zanim powiedział, skąd ją ma. Rzucane przedmioty, nocne awantury, dwa lata spania w zamkniętym gabinecie. Zdjęcia obrażeń miał w telefonie „na wszelki wypadek” i nikomu ich nie pokazał — bo „kto uwierzy facetowi”. Sąd uwierzy, jeśli wiesz, jak te dowody zabezpieczyć. Pokazuję dokładnie jak.
Dwóch ojców,
dwa telefony
Pierwszy przyszedł, gdy tylko poczuł, że to koniec — przez dwa miesiące zbudowaliśmy fundament. Drugi pół roku po wyprowadzce: kontakty „jak wyjdzie”, zero dokumentacji, oświadczenie podpisane w emocjach. Obie sprawy skończyły się dobrze, ale jedna kosztowała dużo więcej nerwów, czasu i pieniędzy. I wcale nie musiała.